Nie kopiujmy tekstów!

Nie kopiujmy tekstów!

Przykre, ale publikowanie czyichś tekstów jest w internecie powszechną praktyką. Z wielu powodów postępowanie takie jest niewłaściwe, a już nagannym jest podpisywanie kopiowanych artykułów własnym nazwiskiem. Postępując w ten sposób, łamiemy prawo i szkodzimy sobie.

Kopiowanie artykułów bez zgody jest sprzeczne z prawem!

Znów znalazłem na jakiejś stronie mój artykuł. Tym razem tekst, który swego czasu napisałem dla magazynu KOT. Oczywiście właściciel tej strony, opublikował go bez mojej zgody i jak sądzę nie pytał również o zgodę Galaktyki – wydawnictwa, które było właścicielem nieistniejącego już tytułu KOT. Wiele moich tekstów zostało nielegalnie opublikowane na różnych stronach. Tak dużo, że do pewnego stopnia zdążyłem się już do tego przyzwyczaić – co nie znaczy, że akceptuję takie postępowanie.

Nazwijmy rzecz po imieniu: kopiowanie i publikowanie czyichś tekstów bez zgody ich autora jest zwykłą kradzieżą. Nawet jeśli podpisujemy go nazwiskiem autora (o publikowaniu go jako własnego nawet nie wspomnę). Owszem, z jednej strony jest dla mnie swoisty komplement – skoro ktoś kopiuje moje teksty, znaczy że mu się podobają. Jeśli dużo ludzi to robi – jestem popularnym autorem. Owszem, podpisując te artykuły moim nazwiskiem robią mi swoistą darmową reklamę. Z drugiej jednak strony kradną moją własność, wykorzystując ją do własnych celów.

Zastanówmy się. Czy poszlibyśmy do sklepu z butami i wzięli sobie parę, nie płacąc za to? Większość z nas na pewno nie – przecież to byłaby kradzież czyjejś własności. Może nie wszyscy mamy tego świadomość, ale artykuł także stanowi czyjąś własność. Jest efektem czyjejś pracy i wiedzy.

Kopiując artykuły szkodzimy sami sobie!

Ludzie kopiujący czyjeś teksty bez zgody autora czy innego podmiotu, do którego one należą nie tylko łamią prawo. Publikując czyjeś teksty jako swoje ryzykujemy utratę autorytetu – jeśli wyjdzie to na jaw. Nasza strona może stracić czytelników. A to jeszcze nie wszystko.

Kopiując artykuły tracimy pozycję w wyszukiwarkach internetowych. Zwłaszcza w Google „nie cierpi” plagiatów, punktując teksty oryginalne, niepowtarzalne. Jeśli zależy nam na wysokiej pozycji w Google piszmy sami!

Oczywiście nie znaczy to, że nie możemy cytować innych autorów, czyli umieszczać w naszym tekście fragmentów artykułów, książek czy wypowiedzi, jeśli zachodzi taka potrzeba. Pamiętajmy tylko, by cytat oznaczyć odpowiednimi znacznikami semantycznymi.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: By John Storr (Own work)
[Public domain], via Wikimedia Commons

Jacek P. Narożniak

Dziennikarz, copywriter oraz specjalista od optymalizacji i pozycjonowania stron, serwisów i sklepów internetowych. Prywatnie wielbiciel zwierząt, a zwłaszcza kotów. Więcej informacji o mnie znajdziesz tutaj.

Udostępnij post na:
Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Identyfikator
E-mail
Witryna internetowa